Medytujący muzyk z robotycznymi dłońmi siedzi we mglistym nocnym krajobrazie pod rozgwieżdżonym niebem, grając na pipie, podczas gdy iskry elektryczne skaczą ze strun, po czym unosi dłoń i wpatruje się intensywnie; piorun uderza w ziemię, a muzyk wyciąga świecący miecz, przecina nim snop światła, a na końcu trzyma ostrze pionowo, wpatrując się we własne odbicie w metalu — wszystko uchwycone w powolnych zoomach, zbliżeniach i ujęciach z jazdy, które łączą surową estetykę sci-fi z poetyką wuxia.